Przejdź do głównej treści
Darmowa dostawa od 500zł
Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Co zrobić żeby być zadowolonym z pracy wiertła? Cześć II

Witajcie!

W poprzednim wpisie wypunktowałam najważniejsze kwestie, na które, moim zdaniem, należy zwrócić uwagę, odpowiadając na pytanie, co zrobić, żeby być zadowolonym z pracy wierteł. Przypomnijmy sobie: 

Na co zwracać uwagę, żeby uniknąć niechcianych przygód z instrumentami?

  1. Na dobrze dobrane wiertło do procedury,
  2. Na ich odpowiedni serwis czyli segregowanie zużytych wierteł, odpowiednie czyszczenie, dezynfekowanie i sterylizację,
  3. Na zalecane obroty wskazane przez producenta - czyli na dobór odpowiedniej końcówki do wiertła,
  4. Na producenta instrumentów czyli na certyfikaty upewniające nas, że wiertła są wykonane wg norm obowiązujących przy produkcji wyrobów medycznych w Unii Europejskiej. 

Poprzednio zajęłam się dwoma pierwszymi punktami, dzisiaj czas na dwa następne.

3. Praca na odpowiednich obrotach

Każdy stomatolog używa dwóch podstawowych końcówek: końcówkę turbinową i wolnoobrotową zwaną kątnicą lub mikrosilnikiem.

Turbina to końcówka, którą lekarz pracuje zwykle na dużych obrotach: 300 tys. lub więcej. Oczywiście istnieje możliwość obniżenia obrotów, ale nie jesteśmy w stanie określić, do jakich obrotów zeszliśmy. Poza tym na zwykłej turbinie niższe obroty oznaczają niższa siłę pracy wiertła. Zatem w praktyce okazuje się, że lekarze pracują szybko i wysokimi obrotami. A jak się to ma do wierteł? 

Wysokie obroty na pewno sprawdzą się, gdy pracujemy kulkami diamentowymi z agresywnym nasypem, zbierając tkankę. Ale czy wszystkimi wiertłami turbinowymi możemy tak pracować? Niestety nie. 

Na opakowaniu każdego wiertła znajdują się zalecane obroty. Czy zwracamy na to uwagę gdy je z nich wypakowujemy? 

Ponad połową wierteł z naszej szerokiej oferty nie należy pracować na wysokich obrotach. Niezastosowanie się do zaleceń producenta grozi ich uszkodzeniem lub błyskawicznym zużyciem.

 

Przyjrzałam się zalecanym obrotom, żeby ubrać je w jakieś łatwe do zapamiętania zasady. Poniżej moje wnioski. Maksymalna, dopuszczalna przez producenta wielkość obrotów zależy od: 

a) Rozmiaru części pracującej

Czym większe wiertło, tym niższe obroty. 

Za przykład mogą posłużyć zwykłe diamentowe kulki. Używając kulek, rzadko myślimy o tym, kiedy należałoby zredukować obroty. I słusznie, lecz do momentu kiedy chcemy użyć tych największych. Wygląda to tak - max. zalecane obroty (na przykładzie kulki 801):

  • 025 - 160 tys.
  • 029 - 140 tys.
  • 035 - 120 tys.
  • 042 - 95 tys.

b) Długości części pracującej 

Czym bardziej wydłużona część robocza, tym obroty powinny być mniejsze. Przykład:

  • 848L - 160 tys. 
  • 862, 863, 864 - 160 tys. 
  • 879, 879l - 160 tys. 

c) Gradacji nasypu

Czym bardziej wygładzający nasyp, tym niższe obroty. Przykład:

  • 859-010C-FG (zielony agresywny nasyp) - 300 tys. 
  • 859-010F-FG (czerwony, wygładzający) - 40 tys. 
  • 859-010SF-FG (żółty, polerujący) - 30 tys.

Jak widać, to bardzo duża różnica. A ta zasada dotyczy wszystkich wierteł diamentowych, niezależnie od ich kształtu i wielkości!

Bardzo trudno jest pracować na zalecanych przez producenta obrotach zwykłą końcówką turbinową. Dlatego np. wiertła z "czerwonym nasypem" postrzegane są jako bardzo szybko zużywające się, a wiertła z żółtym prawie nie są kupowane. Natomiast wystarczy użyć końcówkę przyspieszającą, żeby wiertła nagle, w znacznym stopniu wydłużyły swoją żywotność. 

 

Odpowiednie obroty w przypadku wierteł węglikowych

Praca na odpowiednich obrotach wydłuża nie tylko żywotność wierteł diamentowych, ale także węglikowych. Bardzo istotna jest, gdy używamy np. finirów. Finiry to grupa wierteł węglikowych przeznaczona szczególnie do ostatecznego opracowania kompozytu. Ze względu na konstrukcję, która jest bardzo bezpieczna dla szkliwa, finiry są bardzo popularne wśród ortodontów do usuwania kleju. 

Finir to droższe w zakupie, bardzo zaawansowane technologicznie wiertło. Dlatego klienci chcieliby pracować nim jak najdłużej. Jak tego dokonać? Zwrócić uwagę na obroty!

Finirami powinnyśmy pracować, nie przekraczając 160 tys. obrotów. Patrząc na cenę tego wiertła, myślę że warto wydłużyć jego żywotność o prawie 50%. 

 

Praca na odpowiednich obrotach - końcowe wnioski

Kupując wiertła, zwracajmy uwagę na zalecane obroty. Starajmy się pracować końcówkami przyspieszającymi. Dzięki temu możemy elastycznie zmieniać obroty. Wiertła na pewno odwdzięczą się dłuższą pracą i lepszymi jej efektami. 

Ja ze swojej strony obiecuję, że w naszym sklepie pod opisem każdego wiertła, znajdą się zalecane przez producenta obroty. Więc w razie wątpliwości i braku opakowań, zawsze będzie można tu zajrzeć.  

 

4. Producent instrumentów

Ostatnią kwestią wpływającą na zadowolenie z pracy zakupionego instrumentu jest kupowanie wierteł od zaufanych producentów, którzy mogą przedstawić wszystkie certyfikaty obowiązujące w Unii Europejskiej

Unia bardzo dba o bezpieczeństwo pacjentów. Dlatego dopuszczone do używania na jej terenie instrumenty medyczne muszą przechodzić szczegółowe kontrole na każdym etapie ich produkcji i dystrybucji. Uzyskiwanie wymaganych certyfikatów jest bardzo kosztowne, a to odbija się na cenie produktu. Wiertła produkowane w Unii są o wiele droższe niż chińskie, pakistańskie itp. 

Obecnie obowiązująca dyrektywa unijna wymaga, żeby na opakowaniu był wskazany rzeczywisty producent produktu. Zwracajmy na to uwagę. Warto nie oszczędzać na bezpieczeństwie pacjentów i lekarzy. 

Wszystkie wiertła w naszym sklepie są wyprodukowane w Unii. Aktualne certyfikaty znajdziecie Państwo w stopce naszego sklepu, w zakładce: Certyfikaty.

 

Pozdrawiam

Pani Wiertełko

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz